Stachura o Wrocławiu
21/07/2008
Jakie to jest piękne miasto Wrocław, drogi mój!
I groźne jakie!
Nad wyraz te domy zburzone przez wojnę, której nie pamiętam prawie nic.
Więc tu niektóre domy, to jest połowa domu albo ćwierć,
albo zupełnie niepodobne.
Ale najgroźniej wieczorem, bo wtedy to nie są nawet pół-domy, czy ćwierćdomy,
czy zupełnie nie-domy, ale jakieś przedpotopowe stwory, gady
skamieniałe groźnie wyglądające.
Nigdy nie widziałem.
Ale najwięcej widać rusztowania.
Morze rusztowań. Właściwie
nie morze, ale nieprzebrane flotylle statków-rusztowań.
To jest budowanie.
Morze budowania.
Największe abordaże – budowaniena morzu”
(Edward Stachura, „Drogi Przyjacielu!”, 1960 rok.
Z tomu: „Moje wielkie świętowanie”, Warszawa 2007)




Powrót do góry